Jak już zapewne wiecie (np. z Podsumowania roku 2016), Lemur po dwóch latach wyprowadził się z Krakowa. Wrócił do macierzy i na łono rodziny. Jednakże, muszę się przyznać, iż troszeczkę tęsknię za Grodem Kraka. I nie jest prawdą, że będąc z Warszawy nie lubi się Krakowa i odwrotnie, do każdego z miejsc można mieć sentyment i znaleźć w nim ulubione miejsca. Lemur szczególnie tęskni za biało – niebieskimi tramwajami i obwarzankami na śniadanie. Trochę mniej za wszędobylskimi gołębiami, z którymi miał nieprzyjemne spotkania „trzeciego stopnia” i smogiem, który w zasadzie jest tak samo, jak gołębie wszędobylski. Nawet zdążyłam przyzwyczaić się do „wychodzenia na pole”. Z tęsknoty za ulubionymi miejscami powstała niniejsza lista miejsc i atrakcji z nimi związanych, które koniecznie trzeba odwiedzić będąc w Krakowie!

wp_20160517_007

  • Zalew Nowohucki

Opowiadałam wam na lemurowym facebooku o tramwajowej przygodzie Lemura związanej z rozgraniczeniem między Krakowem, a Nową Hutą. I szczerze, po dwóch latach mieszkania na NH, zaczęłam podobnie reagować: „Gdzie jedziesz?” „Do Krakowa” pada odpowiedź, chociaż tak naprawdę powinno być do „centrum”. Nowa Huta jest specyficznym miejscem. Posiada swój urokliwy klimat. Aleja Róż i osiedle Centrum z literkami. Jednak moim ulubionym miejscem od pewnego czasu stał się Zalew Nowohucki, do którego można dojechać autobusem, tramwajem lub przejść spacerkiem z Ronda Kocmyrzowskiego im. Księdza Gorzelanego (mojego krakowskiego przystanku). Centralnym punktem parku jest sztuczny zbiornik wodny, stąd potencjalnie duża liczba komarów. Można tam też spotkać nietoperze!

  • Piwnica pod Baranami

Wciśnięte w jedno z podwórek przy krakowskim rynku, jak przystało na „piwnicę”. By dotrzeć do niej trzeba zejść schodkami w dół, przez co panuje tam specyficzny półmrok i zazwyczaj telefony komórkowe nie mają zasięgu. Idealne miejsce na wieczorne spotkanie ze znajomymi przy gorącej czekoladzie lub gruszkowym cydrze, na prelekcję o podróżach albo na grę w szachy podczas przerwy w zajęciach.

2

  • Piknik lub spacer nad Wisłą

Każde miasto posiadające rzekę inaczej zagospodarowuje obszar wokół niej. Kraków zrobił to bezbłędnie – nie za dużo knajpek, budynków czy innych zagłuszaczy. Kto chce zjeść rybkę na łodzi ma taką okazję, kto chce popłynąć wodnym tramwajem do Tyńca też ma taką możliwość, a kto chce w spokoju pokontemplować widoki i płynącą wodę też ma taką szansę! Na ławce lub na kocu, w sezonie nad krakowską Wisłę lgną tłumy zarówno turystów, jak i tubylców. Jednakże, mimo dużego zainteresowania, można znaleźć ustronny kącik.

  • Kościół Mariacki i ołtarz Wita Stwosza

Może wam się wydawać, że zapraszam was na modlitwę, ale tak nie jest. Kto chce duchowego wsparcia Kościół Mariacki jest dobrym miejscem, ale miłośnicy zabytków i ciekawych historii też będą zadowoleni. Przede wszystkim dlatego, że Kościół Mariacki i jego wnętrze to wspaniały obiekt nie tylko sakralny, lecz przede wszystkim zabytek klasy zerowej. Ponadto kościół ma wieżę, na którą można wejść i podziwiać panoramę miasta. Jednak ja osobiście uwielbiam jego granatowy sufit pokryty złotymi gwiazdami.

mwp_20160315_010

  • Galerie malarstwa w Sukiennicach

Jak już jesteśmy na rynku to wstąpmy na dłuższą chwilę do centralnie położonego budynku – krakowskich Sukiennic, ale nie na zakupy, a do muzeum. Mało kto wie, nawet z rodowitych mieszkańców Krakowa, że nad „ekskluzywnym bazarem” są takie cuda! Galeria malarstwa polskiego XIX wieku to jeden z oddziałów Muzeum Narodowego w Krakowie. Do tych, co jeszcze nie są przekonani niech przemówią nazwiska: Matejko, Podkowiński, Malczewski, Gierymski, a to tylko kilka wybranych!

 

  • Impreza w Forum

W każdym mieście są miejsca owiane sławą. Takim miejscem w Krakowie jest dawny hotel Forum. Hotel został wybudowany, ale miał pecha. W międzyczasie, gdy hotel się budował zmieniły się przepisy i okazało się, że niestety nie spełnia on wymogów prawnych i z tego powodu nie mógł rozwinąć pełnych skrzydeł. Przez pewien czas stał jako nieużytek, aż w końcu otworzyło się w nim miejsce dla (w Warszawie byśmy powiedzieli, że hipsterów) ludzi: nie tylko młodych, studentów, ale też  Odbywają się w nim różne imprezy o wszelakiej i różnorodnej treści: można trafić na święto wina, można trafić na weekend młodych projektantów.

4

 

  • Kazimierz

W zasadzie cały, bo to bardzo klimatyczne miejsce. Jednak przede wszystkim proponuję wizytę na placu Wolnica, konkretnie w Muzeum Etnograficznym, można też usiąść na ławeczce pod wierzbą i karmić gołębie. Kolejnym punktem wycieczki może być Plac Nowy i zapiekanki z Okrąglaka, po drodze możecie posilić się też w Chederze (ul. Józefa) – gdzie poczujecie klimat dawnego Kazimierza i skosztujecie tradycyjnych żydowskich potraw. Koniecznie odwiedźcie też jedną z Synagog i cmentarz żydowski. A przede wszystkim to zagubcie się między uliczkami krakowskiego Kazimierza i odkryjcie magię „miasta w mieście”. Gdy zmarzniecie wpadnijcie na herbatę do Czajowni – polecam wspomnienie Bombaju (w zaułku, ul. Józefa).

  • Panorama Krakowa z kopców

Z jednego lub wszystkich w zależności ile macie czasu. Gdy traficie nad Zalew Nowohucki to Kopiec Wandy macie o rzut beretem. Panorama może nie jest zbyt zachwycająca, ale okolica może okazać się interesująca. Szczególnie warto odwiedzić go późną wiosną lub latem i dojechać do niego tramwajem. Kopiec znajduje się w pewnym oddaleniu od większej „cywilizacji”, jest to w zasadzie tylko jeden przystanek, ale jest to jedna z ładniejszych tras jakie widziałam. Tramwaj przebywa ten jeden przystanek w zielonym tunelu (dosłownie!), drugi taki można zobaczyć niedaleko metra Młociny w Warszawie. Jednakże ten krakowski jest bardziej urokliwy, gdyż ten warszawski ma jednak pełnię cywilizacji wokół siebie. Drugim kopcem jest Kopiec Kraka. Znajduje się na Podgórzu. Twórcy oraz cel jego powstania pozostają nieznani.  Dodatkowo kopiec Krakusa związany jest z obchodami Rękawki, czyli święta związanego dzisiaj z obchodami Wielkanocy, a pierwotnie nawiązującego do słowiańskiej tradycji wiosennych Dziadów. Trzecim kopcem jest kopiec Piłsudskiego – z którego moim zdaniem jest najlepsza panorama, a co więcej najatrakcyjniejsze dojście – możecie poczuć przedsmak Jury krakowsko – częstochowskiej. Jest to też największy ze wszystkich kopców, usypany na szczycie Sowińca. Niewątpliwą zaletą trzech wymienionych wyżej miejsc jest ich bezpłatność. Wejście na kopiec Kościuszki jest płatne, ale niejako w cenie dostajemy możliwość zwiedzenia muzeum, oprócz możliwości podziwiania panoramy. A poza tym możliwość obcowania z radiem RMF FM., które swoje budynki ma m. in. właśnie tutaj. Kopiec Kościuszki jest niewątpliwym symbolem polskości, zawiera w sobie ziemię z pól bitewnych, na których walczył Kościuszko, a jego budowa została sfinansowana ze zbiórki publicznej.

1

 

 

  • Seans w kinie Ars

Dla koneserów i dla tych, co chcieliby mieć chwilę odpoczynku od tego, co proponują wielkie multipleksy w centrach handlowych. Niewielkie sale i  niszowe filmy, co nie oznacza, że złe! Dla tych, co „kochają” zapach popcornu i nie mogą bez niego żyć – jest taka możliwość. Dla oszczędnych istnieje możliwość zniżki: wystarczy wstąpić na przykład do informacji turystycznej, gdzie jest stojak z różnymi karteczkami, dzięki którym można złapać kilka zniżek, m.in. na bilety do kina.

  • Spacer Plantami

Spacery po całym Krakowie są wyjątkowo urokliwe i niebanalne, bo co chwila jest się czym zachwycać, jednak pamiętajcie, że mogą być nieco szkodliwe dla zdrowia ze względu na smog. Sprawdzajcie alerty pogodowe i smogowe, a wtedy wszystko powinno pójść po waszej myśli. Planty to park okalający najbardziej urokliwe są na wiosnę, gdy drzewa i kwiaty zaczynają kwitnąć.

wp_20160518_002

 

 

*P.S. 1: Spełniam noworoczne postanowienia! Tekst powstał tuż przed zaśnięciem, już w łóżku. Został zapisany więc możecie go teraz przeczytać!

*P.S.2: Będąc w Krakowie możecie też trafić na dodatkowe „atrakcje”, jak: jarmark wielkanocny lub bożonarodzeniowy na Rynku, Konkurs Krakowskich Szopek Bożonarodzeniowych, Noc Synagog, Paradę Smoków lub Pochód Lajkonika.

*P.S. 3: Moich ulubionych miejsc w Krakowie jest znacznie więcej:)!

*P.S. 4: Dajcie znać jakie są wasze ulubione miejsca w Krakowie! Bardzo możliwe, że niektóre z nich będę mieć okazję odwiedzić już niedługo!

Podobał Ci się wpis? Masz uwagi? Spostrzeżenia? Zapytania? Jeśli tak, to proszę pozostaw komentarz pod wpisem: to bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem! Z góry dziękuję! By pozostać na bieżąco z lemurowymi przygodami, śledź lemurowego fanpage’a oraz instagrama (nick: lemurpodroznik)!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s